Pamiętam, kiedy pierwszy raz zetknęłam się z bateriami słonecznymi. To były oczywiście baterie słoneczne w kalkulatorze i chyba nie ma w tym nic dziwnego. To był zwyczajny, bardziej zaawansowany kalkulator biurowy. Potem nawet doczekałam się własnego, małego kalkulatorka na baterie słoneczne. Wtedy był to dla mnie jakiś “kosmos”, potocznie mówiąc. Nie rozumiałam, jak coś może się nie wyczerpywać, mimo że tego nie wyłączamy. Zakrywałam więc ręką dopływ światła i uspokojona zostawiałam wyłączony kalkulator. Od tamtych dni minęło sporo czasu i baterie słoneczne na stałe zagościły już w naszych domach, nie tylko w postaci kalkulatorów na baterie słoneczne.
Równie przydatne i całkiem miło wyglądające dla oka okazują się baterie słoneczne na dachu naszego domu. Takie baterie pozwalają nam na osiągnięcie znacznie więcej korzyści niż małe bateryjki w kalkulatorach. Jedyna niedogodność to fakt, iż domowe urządzenia zasilane są prądem zmiennym. Baterie słoneczne wytwarzają natomiast prąd stały, który musi zostać wymieniony na zmienny za pomocą falownika. Trzeba więc dopilnować, aby baterie słoneczne na dachu posiadały falownik. On przekształci nam prąd stały w prąd zmienny.
Baterie słoneczne na dachu montujemy na specjalnych stojakach lub bezpośrednio na nim, jeżeli dach jest spadzisty. Nie ma sensu pokrywać bateriami całej powierzchni dachu. Baterie słoneczne na dachu powinny być zwrócone w stronę południową, aby zapewnić odpowiedni dostęp słońca.