Obornik jak nawóz

By admin

Czerwiec 15, 2018 Nawozy No comments
Tagi:

Gnój

Podstawowym nawozem ziem naszych jest gnój czyli obornik. Wysoką wartość produkcyjną gnoju znano już przed wiekami. Dzisiaj w dobie ciężkiego kryzysu, kiedy rolnik o egzystencję swą ciężko musi walczyć, lepszej rady dać nie potrafimy. Wiekowe doświadczenia i nauka pogłębiły umiejętność obchodzenia się z gnojem, a rady, jakie dzisiaj z wyników badań naukowych wysnuć możemy są cenne, gdyż możemy poczynić duże oszczędności w gospodarstwie i w tani sposób podnieść wydajność naszych pól.

Między dobrym sposobem gromadzenia i przechowywania gnoju i umiejętnym jego stosowaniem, a niedbałym obchodzeniem się z nim jest w skutkach tak wielka różnica, że decydować ona może o dochodowości gospodarstwa. Przez nieumiejętne i niedbałe obchodzenie się z gnojem tracimy tak dużo, że w gospodarstwie, gdzie jest 10 sztuk bydła, zbiera się rocznie o wiele mniej płodów rolnych, aniżeli by zbierano przy racjonalnym obchodzeniu się z gnojem.

Jakość obornika

Przy normalnym żywieniu, około połowy suchej substancji karmy przechodzi w atmosferę, a druga połowa przechodzi do stałych, względnie płynnych odchodów, tam też znajduje się prawie całkowita ilość składników popiołowych karmy.

Zależnie od ilości i składu karmy, gnój ma różną wartość nawozową. Obfita i treściwa pasza daje dużo obornika wysokiej wartości. Przy złej i chudej karmie otrzymuje się małowartościowy gnój. To też dobry obornik dają opasy, zwłaszcza w ostatnim okresie tuczenia, gdy się przede wszystkim tłuszcz osadza. Dobry gnój dają również dobrze żywione zwierzęta robocze. Ponieważ rozmaite zwierzęta gospodarskie żywimy w odmienny sposób, odchody zwierząt różnych gatunków różnią się swym składem chemicznym.

Skład odchodów bydła, owcy, a zwłaszcza świni ulega wahaniom, co się tłumaczy tym, że zwierzęta bywają różnie karmione, stosownie do celu chowu i zależnie od warunków gospodarstwa. Natomiast konie, które służą wyłącznie jako siła robocza otrzymują na ogół jednolitą, treściwą paszę i odchody ich wykazują mniejsze wahania w składzie.

Najsuchsze są odchody owcze i końskie, najmniej suchej masy mają odchody świni. Zawartość wody wpływa na rozkład materiału. Nawóz zawierający dużo wody wolniej się ogrzewa od nawozu suchego. Wilgotne odchody świńskie i bydlęce układają się łatwiej w zbite stosy, aniżeli odchody końskie lub owcze zawierające w sobie więcej powietrza. Odchody końskie są porowate, gdyż koń nie przeżuwa poraź wtóry karmy i mniej ją rozdrabnia. Odchody bydlęce pokrywają się śluzem i zaskorupiają się, dlatego konieczna jest domieszka ściółki ułatwiająca dostęp powietrza.

Nawóz bydlęcy i świński jest zimny, mało czynny, nawóz koński i owczy jest gorący, szybko się rozkładający.

Ściółka

Do produkcji gnoju nieodzowna jest ściółka. Powinna ona być sucha i dawać zwierzętom dogodne, suche legowisko. Dobra ściółka wchłaniać powinna ciekłe odchody i zmieszać je ze stałymi. Ze względów nawozowych ściółka powinna się w glebie stosunkowo szybko rozkładać. Wszystkim tym warunkom najlepiej odpowiada słoma, której zazwyczaj w gospodarstwie znajdują się duże ilości.

Słoma. 100 kg. słomy pochłania 220 litrów cieczy, 100 kg. słomy ciętej na długą sieczkę (10 -20 cm) pochłania znacznie więcej cieczy, bo 250 – 300 litrów. Dlatego korzystnie jest ciąć słomę na długą sieczkę, przy czym ma się i tę korzyść, że obornik przygotowany przy pomocy ciętej słomy łatwiej daje się wymieszać, lepiej fermentuje i jest więcej jednolity, dobrze się roztrząsa i łatwiej przyoruje.

Najczęściej używa się na ściółkę słomę zbóż ozimych, której na 1 konia daje się dziennie 2 – 4 kg, a na krowę lub wołu dziennie 3 – 6 kg. Przy karmie wodnistej dawać trzeba więcej ściółki. Przechowując obornik pod bydłem należy obficiej ścielić, przynajmniej 6 kg dziennie pod jedną dużą sztukę. Pod owce ścieli się 0,25 – 0,5 kg słomy dziennie, a pod świnie 1,5 – 4 kg na 1 sztukę dziennie.

Torf. Znakomitą ściółką jest także suchy torf, którego 100 kg pochłania 400 – 900 litrów cieczy. Przy przechowywaniu nawozu pod bydłem wyścieła się całą podłogę stajenną kilkunasto centymetrową warstwą torfu, a na wierzch daje się słomę, która chroni sierść zwierząt od pyłu torfowego. Przy wynoszeniu gnoju na gnojownię należy przede wszystkim ścieżki wyścielić torfem i gdy torf moczem względnie gnojówką przesiąknie, należy go wynieść na gnojownię i zmieszać z gnojem.

Wartość torfu dla gnoju ma to znaczenie, że znakomicie dopełnia ściółkę słomy, zwłaszcza w gospodarstwach łąkowo – pastwiskowych, gdzie jest mniej słomy; torf wmieszany w gnój, który ulega fermentacji, ulega działaniu tego gnoju, odkwasza się, znaczna część humianów torfu przechodzi w stan rozpuszczalny i zamienia się w ten sposób w czynną próchnicę. Wartość gnoju przez domieszkę torfu znacznie się poprawia. Praktycy od dawna to podnosili, ale dopiero teraz zjawisko to potrafimy wyjaśnić.

To też wszystkie gospodarstwa posiadające torfowiska powinny przygotować z wiosną znaczny zapas torfu na ściółkę.

Używanie ściółki leśnej nie zaleca się ze względu na ochronę lasu. W lesie opadłe liście i szpilki drzew są ważnym czynnikiem utrzymującym kulturę gleby leśnej i dlatego nie można przez wygrabianie ściółki niszczyć kultury lasu.